Całe życie mieszkałam w mieście. Jednak ciągnęło mnie na wieś i to tam chciałam mieć swój mały zakątek. Pewnego dnia zdecydowałam się na kredyt i kupiłam działkę na wsi. Nie interesowały mnie te małe wydzielone przestrzenie w miastach, ponieważ wydawały mi się nudne i beznadziejne.

Pielęgnacja ogrodów z Warszawy była gorsza

Pielęgnacja ogrodów WarszawaOstatecznie tam zaczęłam zakładanie ogrodów. Moja posesja znajdywała się nie daleko Warszawy. Nie chciałam na niej nic budować. Po prostu to miał być mój mały azyl. Również kupiłam tam wykonany z drewna mały domek letniskowy. Chciałam spędzać tam letnie wieczory wolne od wszelkich obowiązków. Ostatecznie zdecydowałam się na ogród w stylu kolonialnych. Charakteryzował go spokój, porządek, łagodna harmonia i związek z krajobrazem. Wcześniej nie wiedziałam, że zakładanie ogrodów może być tak trudne. Sam wysiłek fizyczny był dla mnie nowością. Ścieżki z łupanego kamienia, kamienie i drewniane rzeźby musiały być ułożone własnymi rękoma. Również planowałam częste nawadnianie ogrodów. Przyroda musiała być systematycznie podlewana. Woda była cennym źródłem życia. Najważniejszym elementem na mojej działce była czerwona cegła. Pielęgnacja ogrodów Warszawa również była z czasem coraz gorsza. Nie wiedziałam, że chwasty i różnego rodzaju zielsko jest tak odporne na wszystko. Moje zabiegi czasami były niczym syzyfowa praca. Ten styl pochodzi we wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych.

Tam mieszkała moja babcia i to u niej zauważyłam jak wspaniale może wyglądać taki skrawek własnej zieleni. Część wskazówek musiałam nabyć od miejscowego ogrodnika, który chętnie dzielił się ze mną swoim doświadczeniem.